Pani Halina jest jedną z tych osób, o której czego by nie napisać, byłoby zbyt banalne. Cały jej
życiorys to służba Polsce, Stolicy i Ochocie. Mieszka w domu przy ul. Akademickiej 3 od roku 1940. Tu w roku 1942 została żołnierzem Armii Krajowej. Tu jako osiemnastoletnia dziewczyna w czasie Powstania
Warszawskiego była sanitariuszką i łączniczką oddziałów broniących Reduty Wawelskiej. Pani Halina jest doktorem nauk prawniczych i
historycznych. Swoją wiedzę przez całe życie wykorzystywała na rzecz kształcenia młodzieży i pracy społecznej. Jest członkiem NSZZ "Solidarność" od jej początku do dzisiaj. Po odejściu na emeryturę
zaangażowała się w działalność społeczną. Jest członkiem Światowego Związku Żołnierzy AK, wiceprzewodniczącą Zarządu Środowiska Żołnierzy IV Obwodu Ochota AK oraz członkiem Związku Powstańców
Warszawskich. Za swą działalność kombatancką została w 1995 r. odznaczona Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski. W 2000 r. została mianowana ppor. Wojska Polskiego, a w 2001 r. otrzymała tytuł
Weterana Walk o Wolność i Niepodległość Ojczyzny. Z ramienia Środowiska IV Obwodu AK jest od wielu lat członkiem ochockiego Dzielnicowego Komitetu Ochrony Miejsc Pamięci Walk i Męczeństwa. Z tego tytułu
została Odznaczona Złotym Medalem Opiekuna Miejsc Pamięci. Pani Halina Donath jest znana przede wszystkim z rozlicznych spotkań, prelekcji i odczytów poświęconych historii najnowszej. Jest świadkiem
naszej martyrologii, walki, bohaterstwa i patriotyzmu. Czasami tak sobie myślę, że realizuje jakiś testament tych, którzy oddali życie za nasz kraj, tutaj, na Ochocie. Pani Halina wyjątkowo upodobała
sobie młodzież, której nigdy nie odmawia, jeśli ta tylko chce posłuchać o tym, jak było. Uważam, że ludzie tacy jak pani Donat to skarb. Wobec takich ludzi jak pani Halina mam poczucie, że moje życie nie ma
sensu i pozbawione jest treści. Kiedy rozmawiam z panią Haliną, mam tremę, ponieważ czasami wydaje mi się, że nie jestem godny, aby dostąpić tak wielkiego zaszczytu. Być może z tego powodu mam tremę pisząc
te słowa. Ale na pewno zauważenie takiej postaci jak pani Halina Donath to nobilitacja nie jej samej, ale konkursu organizowanego przez naszą redakcję. W imieniu redakcji i jej współpracowników zgłaszam
panią Halinę Donath do konkursu "Dla Dobra Wspólnego" Grzegorz Wysocki |