Pragnę zgłosić do konkursu "Dla Dobra Wspólnego" Poradnię Ogólną z ul. Szczęśliwickiej 36 (róg ul. Kopińskiej). Od
wielu już lat jestem pacjentką lekarza internisty, dr Małgorzaty Wysockiej, korzystam też z opieki okulisty, dr Danuty Grabowskiej - Zając. Obu Paniom zawdzięczam wiele serdecznej troski o moje zdrowie.
Bywają kłopoty w uzyskaniu wizyty, jednak jako osoba starsza (mam 83 lata) mogę zapisać się na odpowiedni dzień i godzinę, aby być przyjętą. Zawdzięczam to, podobnie jak wielu pacjentów, co nieustannie
obserwuję, nadzwyczajnej umiejętności regulowania zapisów przez Panie rejestratorki. Orientują się doskonale w możliwościach przyjęć chorych przez lekarzy różnych specjalności, a specjalności w poradni jest
naprawdę wiele, jak również gabinetów wykonujących różne badania (laboratorium analityczne, rentgenologia, gabinet zabiegowy i inne). Panie w rejestracji udzielają informacji związanych z różnymi, nieraz
skomplikowanymi problemami chorych, a czynią to w sposób bardzo grzeczny, więcej - serdecznie i z troską, aby dopomóc, zwłaszcza wówczas, gdy pacjent jest bardzo chory, a nieraz przyjeżdża z daleka. W
poradni przy samym wejściu znajduje się wielka tablica ze szczegółowymi informacjami, gdzie znajdują się gabinety przyjęć lekarzy wszelkich specjalności oraz dni i godziny ich przyjęć, jak również gabinety,
w których wykonywane są poszczególne badania. Jednak nie zawsze pacjenci mogą sobie poradzić w tym, co jest napisane na tablicy i wówczas Panie w rejestracji pomagają z wielką życzliwością, o czym zresztą
już wyżej wspominałam. Chciałabym jeszcze powiedzieć, że lekarze interniści przyjmują pacjentów niejednokrotnie niezależnie od liczby wydanych na dany dzień numerków (+ osoby zapisane wcześniej), bo
wiadomo, że zdarzają się przypadki, kiedy trzeba komuś nagle przyjść z pomocą i lekarz z taką pomocą przychodzi, również podczas wizyty domowej. Wiele jeszcze mogłabym napisać np. o bardzo dogodnej
organizacji pobierania krwi w pracowni analitycznej lub pracy pielęgniarek w gabinecie zabiegowym. Powiem tylko tyle, że podczas wieloletniego korzystania z różnego rodzaju usług w naszej poradni nie
spotkała mnie żadna przykrość ze strony personelu, że nie wspomnę już o lekarzach. A jeśli czasem zdarzają się konflikty, to raczej - czasem! Dlatego pragnę wyrazić głęboką wdzięczność wszystkim, bo
serdeczność i bezinteresowne poświęcenie w trudnej pracy dla dobra nas, pacjentów, do takiej wdzięczności i pamięci o Nich naprawdę zobowiązuje. Zasługują na wyróżnienie i w związku z tym mam nadzieję, że w
ocenie jurorów Konkursu "Dla Dobra Wspólnego" to, co napisałam, będzie wzięte pod uwagę.Maria Brutkowska jedna z pacjentek (tekst napisany w marcu 2002) |